Urząd skarbowy, ZUS i podatki

Kolejnym zagadnieniem o którym trzeba wspomnieć jest wyzysk ludzi przez instytucje państwowe. Naczelnym organem do tego typu spraw jest urząd skarbowy. Wiele osób nie zdaje sobie sprawy z tego, że aby sprzedać jakąkolwiek rzecz na portalu aukcyjnym trzeba odprowadzić podatek. Zazwyczaj jest to stawka 18%. Jeżeli byłby to jedyny koszt który ponosimy, to nie było by tak źle. Załóżmy, że kupuję w hurtowni towar o wartości 50zł i sprzedaję za 100zł. Cóż za optymizm prawda? W tej sytuacji mamy teoretycznie spory zysk. Jeżeli chodzi o portal aukcji to odliczmy od tego zysku prowizje, podatek dla US w wysokości 18%, koszt benzyny na dojazd do hurtowni czy ewentualnie koszt wysyłki do nas. Jak widzisz drogi czytelniku, zostaje może trochę więcej niż 50% zysku początkowego.  Jeżeli sprzedajemy za pomocą portalu aukcyjnego to koszta są niewielkie, ale w przypadku gdy sprzedajemy w wynajętym lokalu to koszta nas rujnują. Na szczęście istnieje taka instytucja o nazwie „kwota wolna od podatku”. Dzięki tej instytucji, jeżeli nie przekroczymy określonej kwoty dochodu (w roku 2009 jest to kwota 3091,00zł), to obowiązek odprowadzenia należnego podatku dochodowego nas nie dotyczy. Oczywiście pamiętać trzeba o tym, że instytucja w/w nie zwalnia nas z odnotowania w PIT-36 przychodu i dochodu od tej działalności. Załóżmy, że kogoś satysfakcjonuje mały zysk i postanawia bawić się w ten biznes. Zysk miesięczny z tego biznesu wynosi przykładowo 200zł, więc dla wielu osób dość dużo, szczególnie dla tych którzy mają dochód na poziomie 800zł miesięcznie, a mają na utrzymaniu całą rodzinę. Tutaj wkracza kochany ZUS. Należy zarejestrować taki biznes jako działalność gospodarczą. Pół biedy gdyby to były tylko formalności, ale to wiąże się z kosztami. Już nie mówię o samych kosztach założenia działalności, ale o kosztach miesięcznym jakim jest składka ZUS. Dla nowych przedsiębiorców jest ona obniżona przez 2 lata. Cóż z tego gdy mamy zysk na poziomie 200zł miesięcznie, jeżeli składka (już po uldze) przekracza nasz zysk. Obywatel w takim przypadku  zaczyna oszukiwać, bo gdyby postępował uczciwie to traci na tej działalności i ma same straty. Oczywiście to grozi odpowiedzialnością karnoskarbową, więc przepisy są skonstruowane tak, że lepiej być bezrobotnym niż próbować zarabiać. Sens działalności gospodarczej jest dopiero wtedy gdy mamy dość wysoki dochód. Nawet jeżeli jesteśmy obrotni i rozkręcimy poważny biznes, to instytucje państwowe o nas nie zapomną, mimo że odprowadzamy pokaźny podatek, bo wtedy podwyższą nam go aż do 40%. Dlatego uważam, że pracowitość jest sankcją prawną. Należało by tutaj wyprowadzić nową zasadę która powinna brzmieć nullum poena sine crimen (nie ma kary bez przestępstwa). Czy uczciwe dorabianie jest przestępstwem? Można by było wytłumaczyć podatek tym, że przecież trzeba wybudować autostrady, utrzymać instytucje państwowe, zapewnić społeczeństwu darmową opiekę medyczną, wspomagać uczniów czy rodziny potrzebujących.  Czy te cele są realizowane? Na lekarza trzeba czekać nawet rok, a autostrady budowane są w zawrotnym tempie od kilku do kilkunastu kilometrów rocznie. Rząd wydaje pieniądze na co tylko ma ochotę. Osoba która nie posiada samochodu musi płacić na infrastrukturę typu ulice, autostrady. Taka mała dygresja z mojej strony. Żeby jeździć po autostradzie trzeba uiścić opłatę która została już pobrana we wcześniejszym podatku. Ludzie którzy nie chodzą na mecze muszą płacić za budowanie stadionów, ateiści płacą za koszty realizacji konkordatu, a katolicy za ochronę parad pedałów. Gdzie tu moralność? Osobiście uważam, że większość inwestycji powinna być pokrywana z pieniędzy samych zainteresowanych. Te instytucje których charakter działania wykluczałby możliwości opłacenia ich z środków samych zainteresowanych mogły by być utrzymywane z podatków. Obecnie nie dość, że płacimy 22% VAT za większość towarów, to jeszcze potrącają nam podatek z naszych pensji. Nie wspominam już o podatkach od darowizn, leśnych, spadkowych, akcyzowych i jeszcze kilku innych, które dla osoby bogatej nie są problemem, to dla biednych są wielką uciążliwością i karą. Dla krezusa co prawda nie są kłopotem, ale dlaczego ma płacić więcej? Dlatego, że był pomysłowy, zaradny bądź kształcił się w młodości? Powiedzmy, że wygrałem wille o wartości 3mln w Warszawie w jednym z teleturniejów. Skąd mam niby opłacić podatek? Muszę sprzedać wille. Już zaczynają się problemy. Od sprzedaży też pewnie trzeba zapłacić podatek, a dla agencji nieruchomości zapłacić kilka % od sprzedaży.  Nasze prawo jest absurdalne w wielu przypadkach. Nic dziwnego skoro 460 darmozjadów pobiera bajońskie sumy za to, że pod pretekstem wyjazdu służbowego wyjeżdża z rodziną do Egiptu (wyjazd jest sponsorowany ze środków państwowych, a nie z pensji poselskiej). O posłach będzie oddzielny wpis, jednak musiałem zasygnalizować ten problem. Cisną się na usta same przekleństwa u większości ludzi jeżeli chodzi o złodziejstwo państwa, ale  czego można się spodziewać po tej instytucji jaką jest podatek, pamiętając, że została wprowadzona w starożytności? Europa jest państwem cywilizowanym, więc czemu korzystamy z tak prymitywnej instytucji? Można się poczuć tak, jakby to państwo było królem, a my tylko marnymi poddanymi którzy przynoszą daninę swojemu władcy, jednocześnie oddając cześć i chwałę pod groźbą wtrącenia do lochu na 50 lat.

Regards,
Bad Boy

~ - autor: Bad Boy w dniu Grudzień 3, 2009.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

 
%d bloggers like this: